Teren tzw. Osiedla Maltańskiego w Poznań od lat uchodzi za jeden z najbardziej kontrowersyjnych, a zarazem najbardziej atrakcyjnych obszarów inwestycyjnych w mieście. Położony w sąsiedztwie Jeziora Maltańskiego, wyróżnia się wyjątkowymi walorami lokalizacyjnymi, ale jednocześnie przez dekady pozostawał symbolem urbanistycznego impasu, wynikającego z nakładających się ograniczeń planistycznych i sporów wokół przyszłego zagospodarowania tego obszaru.
Przełomowym momentem okazał się koniec stycznia 2026 roku, kiedy doszło do jednej z największych transakcji gruntowych w Poznaniu ostatnich lat. JHM Development S.A. podpisała umowę nabycia nieruchomości o powierzchni ponad 12,2 ha, obejmującej działkę nr 1/8 w obrębie ewidencyjnym Komandoria. Wartość umowy wyniosła 421,18 mln zł netto, przy czym zapłata części ceny została rozłożona w czasie. Spółka zapowiedziała realizację dużego projektu mieszkaniowego w zabudowie wielorodzinnej, obejmującego ponad 2000 lokali, co czyni tę inwestycję jedną z najbardziej znaczących zapowiedzi deweloperskich w skali miasta.
Reklama
Historia Osiedla Maltańskiego jest jednak znacznie bardziej złożona niż sama zmiana właściciela. Przez wiele lat na tym terenie istniała rozproszona, w dużej mierze nieformalna zabudowa mieszkaniowa, powstająca bez pełnego uregulowania prawnego. Braki infrastrukturalne, niejasny status części budynków oraz brak jednoznacznych decyzji planistycznych prowadziły do narastania napięć pomiędzy mieszkańcami a miastem, czyniąc ten obszar jednym z najbardziej problematycznych punktów na mapie Poznania.
Istotnym elementem tej historii jest fakt, że grunty Osiedla Maltańskiego należały do Kościoła katolickiego, a dokładnie do parafii pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami. Własność kościelna, w połączeniu z nieuregulowaną sytuacją części zabudowy, przez lata komplikowała proces porządkowania tego obszaru i wpływała na dynamikę rozmów pomiędzy miastem, mieszkańcami a właścicielem terenu. Sprzedaż nieruchomości na rzecz prywatnego inwestora zamyka ten etap i otwiera nowy rozdział w historii Osiedla Maltańskiego.
Obecnie dla tego obszaru obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje stosunkowo ograniczoną skalę zabudowy. Dokument ten zakłada umiarkowaną intensywność zabudowy mieszkaniowej, ograniczoną wysokość budynków oraz znaczący udział terenów zieleni. W praktyce oznacza to, że realizacja inwestycji o skali deklarowanej przez nowego właściciela będzie wymagała zmian w planie miejscowym, jeśli projekt ma zostać zrealizowany w pełnym, zapowiadanym zakresie.
Kluczowe znaczenie ma przy tym fakt, że Poznań posiada już obowiązujący Plan Ogólny, jako pierwsze duże miasto w Polsce, które wdrożyło ten nowy instrument planistyczny. Plan Ogólny wyznacza strefy funkcjonalne i ramy dla przyszłych planów miejscowych, dając miastu narzędzie do bardziej elastycznego kształtowania zabudowy w obszarach o wysokim potencjale rozwojowym. W przypadku rejonu Malty oznacza to realną możliwość uchwalenia nowego planu miejscowego, dopuszczającego większą intensywność zabudowy, wyższe budynki oraz funkcje uzupełniające, takie jak usługi czy infrastruktura społeczna.
Położenie dawnego Osiedla Maltańskiego pozostaje jego największym atutem. Bliskość centrum miasta, dobre powiązania komunikacyjne oraz bezpośrednie sąsiedztwo jednego z najważniejszych terenów rekreacyjnych Poznania sprawiają, że jest to lokalizacja wyjątkowo atrakcyjna z punktu widzenia rynku mieszkaniowego. Jednocześnie planowana skala inwestycji rodzi istotne wyzwania związane z układem komunikacyjnym, rozbudową infrastruktury technicznej oraz wpływem na otoczenie społeczne i środowiskowe.
Zmiana właściciela i wejście dużego inwestora oznaczają początek nowego etapu dla Osiedla Maltańskiego. To, czy obszar ten stanie się przykładem udanej, kompleksowej transformacji urbanistycznej, zależeć będzie od spójności decyzji planistycznych miasta, konsekwencji w realizacji zapisów Planu Ogólnego oraz od tego, w jaki sposób inwestor wpisze swoje zamierzenia w długofalową strategię rozwoju Poznania.