Rynek najmu w Polsce rośnie z każdym rokiem. Warto dbać o bezpieczeństwo transakcji, by nie paść ofiarą oszusta lub nie zostać wykorzystanym przez właściciela lokalu.
Pośpiech i pochopnie podejmowane decyzje to największy błąd jaki można popełnić przy poszukiwaniu mieszkania, które chcemy wynająć. Łatwo wtedy o błąd czy przeoczenie, a nieuczciwi wynajmujący tylko czekają na takie osoby. Stosując się do podstawowych zasad bezpieczeństwa możemy zminimalizować ryzyko.
Uwaga na oszustów
Pomysły nieuczciwych osób są praktycznie nieskończone, ale dwa modele oszustw pojawiają się najczęściej. Pierwszy pomysł to kant na fałszywego właściciela nieruchomości. Nieuczciwa osoba wynajmuje od kogoś mieszkanie, a po miesiącu uczciwego płacenia za czynsz, sama wystawia mieszkanie na wynajem, ale za niższą cenę. Atrakcyjna stawka przyciąga tłum chętnych. Z częścią z nich oszust podpisuje umowy najmu podając się za właściciela mieszkania i pobierając opłaty (np. kaucja i czynsz za pierwszy miesiąc), po czym znika, a pod drzwiami mieszkania spotyka się dziesięciu zdezorientowanych najemców. Aby tego uniknąć należy zweryfikować, czy osoba podająca się za właściciela nieruchomości faktycznie nim jest. Pomoże w tym akt notarialny będący umową kupna-sprzedaży nieruchomości oraz odpis z księgi wieczystej.
Na niską cenę czynszu wabią też osoby podające się za agentów nieruchomości. Fałszywi pośrednicy publikują ogłoszenia z nieprawdziwymi mieszkaniami, które mają być wynajęte za niską stawkę. Potem okazuje się jednak, że chętny musi wpłacić 200-300 zł za udostępnienie numeru telefonu do właściciela mieszkania. Ten chętnie umawia się na spotkanie, które jednak w ostatniej chwili odwołuje, a potem znika. Pozostałe numery telefonów udostępnione przez fałszywego pośrednika działają wg podobnego schematu. Przed tym oszustwem ochronić może nas jedna zasada…
Pośrednikowi płać tylko za sfinalizowanie transakcji
Choć rynek pośrednictwa w obrocie nieruchomościami dynamicznie się w Polsce rozwija i standard jest coraz wyższy, to nadal nie brakuje firm, których uczciwość jest wątpliwa. Chodzi o zasadę, w której klient płaci za to, że pośrednik udostępni mu bazę kontaktów do właścicieli mieszkań lub za pokazanie nieruchomości. Firmy trzymające najwyższe standardy pobierają prowizję dopiero po podpisaniu umowy najmu. Zwykle jest to 100 proc. miesięcznego czynszu, czasami w promocji zapłacimy połowę lub 75 procent.
Prowizja dla uczciwego pośrednika obejmuje nie tylko udostępnienie mieszkania i skontaktowanie najemcy z wynajmującym, ale i merytoryczne dopilnowanie transakcji. Agent weryfikuje stan prawny nieruchomości i fakt, czy wynajmujący ma prawo do dysponowania nią.
Reklama
Wykup E-dostęp już teraz i bądź na bieżąco Kup E-dostęp
Aktywujac E-dostęp, masz możliwość w określonym czasie bądź w określonej ilości, czytać materiały publikowane na naszym portalu [oprócz treści PREMIUM].