26 października GDDKiA podpisała z Budimeksem umowę na rozbudowę A2 między węzłami Łódź Północ i Łowicz. Wykonawcy są więc już wybrani na całych 92 km autostrady między Łodzią a Warszawą. Prace na jezdniach mają ruszyć w listopadzie, a ostatni odcinek ma być gotowy w kwietniu 2028 r.
Budimex poszerzy blisko 28-kilometrowy fragment A2 od węzła Łódź Północ do Łowicza. To najdłuższy z czterech odcinków, na które podzielono modernizację autostrady. Spółka wycenia kontrakt na 352,8 mln zł netto. Na każdej jezdni powstanie dodatkowy pas, więc kierowcy będą mieli trzy pasy w każdą stronę. Wykonawca ma 17 miesięcy od wskazanej przez GDDKiA daty rozpoczęcia, a według zarządcy drogi ten fragment ma być gotowy w kwietniu 2028 r.
Pozostałe trzy umowy podpisano wcześniej w tym roku i wszystkie wygrał Strabag:
- Grodzisk Mazowiecki – Konotopa: 231 mln zł, zakończenie pod koniec 2027 r.
- Łowicz – granica województw łódzkiego i mazowieckiego (ok. 22 km): nieco ponad 295 mln zł, zakończenie pod koniec 2027 r.
- granica województw – Grodzisk Mazowiecki (25,5 km): blisko 345 mln zł, zakończenie w styczniu 2028 r.
Reklama
GDDKiA szacuje cały program na blisko 1,3 mld zł. Obejmuje on 92 km trasy, z czego na 89 km powstaną nowe pasy. Przy węźle Łódź Północ, gdzie jezdnie mają już po trzy pasy, zostanie tylko wymieniona nawierzchnia i zamontowane energooszczędne oświetlenie. Podpisanie ostatniej umowy opóźnił spór przetargowy, który zakończył się dopiero wtedy, gdy Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił skargę jednego z oferentów na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej.
Według GDDKiA poszerzona A2 będzie pierwszą w Polsce drogą samowystarczalną energetycznie. Oświetlenie, stacje pogodowe i inne urządzenia przy trasie mają być zasilane z odnawialnych źródeł energii i magazynów energii. Moc ani pojemność tych instalacji nie zostały podane.
A2 między Łodzią a Warszawą działa od czerwca 2012 r., a jej przepustowość jest już prawie wyczerpana. Według Generalnego Pomiaru Ruchu jeździ nią od około 60 tys. pojazdów na dobę przy Łodzi do blisko 100 tys. pod Warszawą. Rozbudowę ułatwi to, że wiadukty nad autostradą od początku budowano z zapasem szerokości na dodatkowe pasy.
Przez cały czas budowy w każdym kierunku będą otwarte dwa pasy. Pierwsze utrudnienia pojawią się jeszcze przed startem robót, gdy wykonawcy ustawią bariery i zmienią oznakowanie. Na czas prac GDDKiA wprowadzi odcinkowy pomiar prędkości, który wcześniej sprawdził się przy budowie A1 między Tuszynem a Częstochową. Z kolei Strabag kończy już przebudowę węzłów i skrzyżowań przy autostradzie, m.in. Wiskitek, Opaczy, Warszawy Zachód i Mszczonowa, żeby lepiej przyjęły ruch w czasie robót.